Co jeść, żeby żyć zdrowo?

Udostępnij artykuł, dzięki temu przeczyta go więcej osób.

jak nie umrzeć. okładkajpg
W związku z wykonywaną pracą i zainteresowaniami czytam dużo książek dotyczących medycyny i profilaktyki zdrowotnej. Mam negatywne zdanie o poradnikach, które oferują proste, cudowne rozwiązania, które zapewnią zdrowie i urodę ale nie są oparte na badaniach naukowych. Gdy trafiła w moje ręce książka „Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem” pomyślałam, że tytuł raczej sugeruje, że może to być książka o kolejnej cudownej diecie. Wydawca na obwolucie umieścił też hurraoptymistyczne hasła, co sugerowało, że pierwsze wrażenie może być trafne. Ale książki nie ocenia się po tytule i okładce. Trzeba dać jej szansę i należy zapoznać się z zawartością.

jak nie otwarta 2
Na wstępie przyjrzyjmy się autorom. Są nimi: doktor Michael H. Greger i Gene Stone. Pierwszy z nich jest lekarzem praktykiem zajmującym się zdrowym odżywianiem. W licznych publikacjach i prelekcjach popularyzuje on najnowsze badania z tej dziedziny. Gene Stone jest zwolennikiem diety roślinnej i o tym właśnie traktują jego liczne i popularne książki. Jak widać, autorzy nie są nowicjuszami i mają doświadczenie popularyzatorskie.
Już na pierwszy rzut oka książka robi wrażenie. Sztywna schludna oprawa chroni ponad 500 gęsto zapisanych stron. Autorzy zadbali o dociekliwych i w książce znajdują się liczne przypisy. Niestety nie ma ilustracji i papier nie jest najlepszej jakości, ale jest ekologiczny.
Czego dowiecie się z książki? W „Przedmowie” dr Greger opisał skąd się wzięło jego zainteresowanie „medycyną profilaktyczną”. Wiele osób pewnie przekartkuje też kolejny element książki, czyli „Wprowadzenie” ale uważam, że warto się z nim zapoznać. Po pierwsze dowiadujemy się z niego jakie są ogólne założenia i doświadczenia autora. Można kręcić nosem, że odnosi się on do realiów amerykańskich ale chcąc nie chcąc w dobie globalizacji kwestie żywienia i zdrowia będą coraz bardziej uniwersalne. Okazuje się, że już dzisiaj te realia nie odbiegają diametralnie od naszych. Amerykanie umierają na te same choroby co Polacy i stoją przed podobnymi wyborami kulinarnymi.
Właściwa treść książki składa się z dwóch części. W pierwszej zaprezentowano „Jak nie umrzeć?” na 15 powodów śmierci: na serce, na płuca, choroby mózgu, nowotwór układu trawiennego, infekcji, cukrzycę, nadciśnienie, wątrobę, nowotwór krwi, choroby nerek, raka piersi, depresji (samobójstwa), raka prostaty, chorobę Parkinsona. Tę część zamyka rozdział dotyczący ogólnie mówiąc śmierci wynikających z działań lekarzy. Wymienione „powody śmierci” są czytelne i wiadomo czego możemy się po konkretnych rozdziałach spodziewać , oprócz tego ostatniego. A w nim właśnie znajdziecie informacje o zakażeniach szpitalnych, powikłaniach po zabiegach chirurgicznych i diagnostycznych, błędach lekarskich, skutkach ubocznych leków itp. Jak widać każdy z rozdziałów poświęcony jest innej ważnej przyczynie zgonów. Warte podkreślenia, że mimo często skomplikowanej tematyki, język książki jest bardzo przystępny. Autorzy nie idą na łatwiznę, nie karmią nas łatwymi, prostymi radami. Prezentowane tezy są bogato udokumentowane, ale liczne przypisy nie męczą i nie utrudniają odbioru. Mimo wysokiego profesjonalizmu nie są to jedynie naukowe rozważania. Znajdziecie tu też bardzo praktyczne zalecenia do stosowania w codziennej profilaktyce.

jak nie otwarta 1
Na drugą część książki składają się rozdziały omawiające pokarmy, napoje i aktywność fizyczną. Brzmi to może dość abstrakcyjnie, ale mowa w nich o: roślinach strączkowych, jagodach i innych owocach, kapuście i roślinach pokrewnych, „zieleninie” i innych warzywach, siemieniu lnianym, orzechach, nasionach, ziołach i przyprawach, produktach pełnoziarnistych, napojach i aktywności fizycznej. We wprowadzeniu do tej części i „Codziennym Tuzinie doktora Gregera” czytelnicy znajdą zebrane informacje ogólne o zaleceniach żywieniowych autora. Pewnie dla nas wszystkich interesujące jest co na co dzień je autor? Wszak dobry przykład jest cenniejszy niż najbardziej uczony słowotok.
Czy warto przeczytać książkę „Jak nie umrzeć przedwcześnie”?
Czas na posumowanie plusów i minusów tej publikacji. Książkę napisali profesjonaliści, którzy prezentują najnowsze badania naukowe. Może trochę dziwić, że dla lekarza lekarstwem jest pożywienie, a nie klasyczne metody terapeutyczne utożsamiane z tą profesją. Ale przecież wszyscy wiedzą, że podstawą jest profilaktyka, a doktor Greger udowadnia, że żywność może działać nie tylko profilaktycznie, ale też leczniczo. Nie twierdzi on, że leki, zabiegi medyczne i diagnostyczne są czymś złym, co wyeliminujemy z naszego życia. Pokazuje on inne oblicze medycyny, pisze o zagrożeniach i skutkach ubocznych. Żywność też może być korzystna dla zdrowia albo szkodzić.
Zaletą książki jest możliwość wybierania sobie interesujących dla nas fragmentów. Polecam „Wstępy” do obu części książki ale już poszczególne rozdziały możemy czytać w zależności od potrzeb i zainteresowań, bez szkody dla zrozumienia.
Do wad można zaliczyć uwzględnienie amerykańskich realiów, ale jak zauważyłam wcześniej medycyna i żywienie staje się coraz bardziej uniwersalne. Polski czytelnik na pewno nie stwierdzi, że informacje i rady są dla niego niepraktyczne.

jak nie otwarta pod kątem

 

Kup książkę na elsynor.pl

 

Gene Stone, Michael Greger
„Jak nie umrzeć przedwcześnie. Co jeść, aby dłużej cieszyć się zdrowiem”

Kliknij poniżej "Lubię to", dzięki temu będziesz informowany o nowościach na blogu.

Tytuł oryginału: HOW NOT TO DIE. SIMPLY SECRETS FOR LIVING LONGER

Przekład: Paweł Luboński

Wydanie: 1

Wydawnictwo: Czarna Owca

Data wydania: wrzesień 2016

Ilość stron: 530

Oprawa twarda

Format: 153 mm x 233 mm

ISBN: 978-83-8015-026-3

Udostępnij artykuł, dzięki temu przeczyta go więcej osób.

Zobacz także

Wycofane leki – Decyzje GIF w sprawie wadliwych serii

Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy-czy warto czytać?

Szału nie ma, ale trzeba żyć na pełnej petardzie i czuć grunt pod nogami.

Na dobry początek-na zdrowie!!!

Znane, lubiane ale rzadko wykorzystywane… stokrotki

Rzep, do którego warto się przyczepić

Chwast, który leczy i pielęgnuje

Mniszek lekarski lekarstwo, które wszędzie rośnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Czytaj więcej